Awaryjna drukarka fiskalna

Mam niestety pecha w życiu. Są tacy ludzie. Przez większość życia starałam się w to nie wierzyć, ale w końcu nie miałam wyboru. Po prostu zawsze byłam przez innych uważana za pechowca, a w miarę jak przydarzały mi się różne przykre historie, zaczynałam coraz bardziej wierzyć w to, że istotnie jestem pechowa.

Szczecińska drukarka fiskalna się zepsuła

drukarka fiskalnaTo się niestety nie zmieniło. Ostatnio na przykład pechowo kupiłam drukarki fiskalne. Zaczęły one się psuć wręcz hurtowo, aż musiałam zamknąć na jakiś czas lokal handlowy, który prowadzę. Niestety zaczęło się od tego, że jedna drukarka fiskalna szczecin zaczęła wydawać bardzo dziwne odgłosy. Później zaś poszedł z niej dym. To nie było wszystko, bo wkrótce stało się tak ze wszystkimi. Musiałam kupić je u jakiegoś trefnego dostawcy. Najpewniej był to oszust, bo jak próbowałam się z nim skontaktować, to okazało się, że numer jest już nieaktywny. Dobrze, że kasy fiskalne działają jak należy, bo bym chyba padła. Niby powinnam być już przyzwyczajona, że nic mi nie wychodzi, ale jednak wciąż się zdumiewam tymi różnymi wydarzeniami. Brakuje, żeby kasa fiskalna mi padła i już w ogóle nastąpiłaby tragedia. Na szczęście kupowałam je w Szczecinie u znajomych znajomych. Naprawdę im ufam, więc wiem, że nic by celowo nie sprzedali, co mogłoby przysporzyć mi problemów. Ciężko jest być takim pechowym człowiekiem, a najgorzej właśnie jak się samemu wierzy, że się nim jest. Po prostu wtedy wszystko jakby się jeszcze potęgowało.

Naprawiono mi te drukarki fiskalne, ale zaraz zaczęło psuć się coś nowego. Tym razem odkurzacz w moim domu. Wylądowałam też ostatnio w kałuży i cała byłam mokra od wody i błota.