Brak naczyń jednorazowych w firmie

 

Pracuję w firmie zajmującej się gastronomią od kilku lat. Ostatnio ta praca coraz mniej mi się podoba. Wszystko przez to, że mój szef się zmienił. A jest on całkowicie niezorganizowany. Jako szef kuchni się sprawdza, ale brak mu smykałki managera. Zapomina niemalże o wszystkim. Ostatnio na przykład był problem z naczyniami jednorazowymi.

Musiałam szybko zamówić naczynia jednorazowe

praktyczne naczynia jednorazoweBył to piątek wieczór, a to wiadomo, że ludzie po całym tygodniu ciężkiej pracy chcą zacząć świętować weekend, Zamówień na różne dania mieliśmy więc od groma. Do moich obowiązków należy przyjmowanie zamówień oraz pomoc na zmywaku, dlatego też zdziwiłam się kiedy nagle zrobił się na naszym zapleczu ogromny szum. Wszystko przez to, ze zabrakło naczyń jednorazowych, które są stosowane na wynos! W takiej sytuacji nie pozostało nic innego, jak na ten dzień zamknąć knajpę. Mój szef zapomniał o tym całkowicie, a jeszcze tydzień wcześniej mu mówiłam, że praktyczne naczynia jednorazowe się kończą. On tylko spojrzał na nie i powiedział, że jest ich jeszcze bardzo dużo. Tak, z tym, że u nas to bardzo szybko schodzi z uwagi na ogromną ilość zamówień. Problem był również w sobotę, bo wszystkie hurtownie były zamknięte. Postanowiłam pojechać sama do marketu i kupić te naczynia jednorazowe, ale one zaś były w wyższej cenie,a nie hurtowej. Kiedy przywiozłam je do mojej pracy, mój szef się ucieszył. Musiałam się jeszcze z nim rozliczyć. Stwierdził, że kupiłam za drogie i był na mnie zły. Od tego momentu już nie angażuję się tak bardzo, ponieważ później jest wszystko na mnie.

Przywiozłam naczynia jednorazowe, które były bardzo wytrzymałe. Jednak było ich mało. Na szczęście szef zamówił z dobrej hurtowni solidny zapas. Mam nadzieję, że ta lekcja go czegoś nauczyła. Tak czy inaczej, ja szukam innej pracy.