Jak zostałem najlepszym DJ-em w poznaniu

Dobrze pamiętam swoje początki w nowej branży. DJ-ką interesowałem się praktycznie odkąd skończyłem trzynaście lat, i od zawsze wiedziałem, że jest to moja pasja na całe życie. Nie wiedziałem jedynie, że przełoży się to tak mocno na moje życie zawodowe.

Postanowiłem, że zostanę najlepszym DJ-em z Poznania

najlepszy DJ z PoznaniaNa początku nie było łatwo. Musiałem jakoś wbić się to w to środowisko i udowodnić, że jestem coś wart. Ponieważ znałem się dość dobrze na sprzęcie i całej tej robocie, postanowiłem po prostu zacząć trzymać się z ludźmi, którzy na co dzień się tym zajmują. Liczyłem, że w ten sposób zostanę zauważony. Faktycznie mój plan zakończył się sukcesem. Jeden z lepszych DJ-ów swego czasu postanowił dać mi szansę na scenie jednego z poznańskich klubów. Gdy zacząłem robić swoje poczułem coś nowego. To było jak ponowne narodzenie się – granie jako DJ przed setką bawiących się do mojej muzyki osób było czymś nieziemskim. Po jednym występie nie potrzebowałem już, by ktokolwiek mnie polecał – kluby same zwracały się do mnie z prośbą o to, bym prowadził ich imprezy. Stwierdziłem, że nie jest to zły pomysł. Rzuciłem dotychczasową pracę i skupiłem się wyłącznie na tym. W końcu wyglądało na to, że narodził się nowy najlepszy DJ z Poznania – byłoby niestosowne, gdybym traktował to jako pracę dodatkową, albo na drugi etat. Jak DJ czułem z pracy znacznie więcej satysfakcji i byłem pewien, że na pewno w dłuższej perspektywie zarobię na tym znacznie więcej, niż w poprzedniej pracy. Nie pomyliłem się – jako DJ miałem nie tylko fajniejszą, ale i lepiej płatną pracę.

Cała ta historia sprawiła, że bardziej zacząłem wierzyć w siebie. Postanowiłem sobie jedno – jeśli kiedyś w przyszłości wymarzę sobie jeszcze coś, to nie zrezygnuję z tego, dopóki tego nie osiągnę.