Nie każdemu jest pisany ślub w plenerze.

Każda Ola zanim zostanie Aleksandrą, Marcela zanim zostanie Marceliną, Martusia – Martą, Patrysia – Patrycją, czy Agatka – Agatą. Tak samo tyczy się z mężczyznami każdy Tomuś zanim zostanie Tomkiem, Janusz zanim zostanie Januszem z wąsem, Edziem zanim zostanie Edwardem, oraz Kazik zanim zostanie Kazimierzem marzy o tym by mu się dobrze wiodło w przyszłości.

Ślub w plenerze Śląsk

Marzenia niektórych by się spełniły i tak Aleksandra pracuje w firmie, która zajmuje się różnymi rodzajami imprez i jej głównym zadaniem jest wynajem namiotów. Marcelina natomiast szyje namioty na imprezy, a Marta zajmuje się sprzedażą czegoś co jest nowe w naszym kraju, czyli namiot eventowy. Patrycja tworzy gry komputerowe i jej najnowsza produkcja bije na łeb wszystkie znane, które zostało stworzoneślub w plenerze śląsk w naszym kraju, natomiast Agata ma mieszkanie i uczy francuskiego w pobliskim gimnazjum i jest tam bardzo surowym i bardzo wymagającym nauczycielem, choć ostatnio wzięła ślub w plenerze śląsk i jest trochę bardziej wyrozumiała, ale tylko trochę. Natomiast mężczyźni jak to mężczyźni ich los potoczył się niefortunnie Tomek odsiaduje wyrok zaatakowaniem widłami gościa przyjęcia weselnego. Na szczęście nie zrobił mu krzywdy. Janusz z wąsem, jak przystało na jego poważny wygląd został lokalnym biznesmenem z którym każdy się liczy, a trudni się sprowadzaniem samochodów z Niemiec i ich sprzedażą, a jego hasłem reklamowym jest: „Panie Niemiec płakał jak sprzedawał”. I tak kręci się jego interes. Edward niestety zginął potrącony przez koparkę kiedy był na wycieczce w Rzeszowie i zwiedzał miasto z grzbietu swojego wielbłąda. Wielbłąd przeżył. Natomiast Kazimierz zaczął robić karierę w polityce. Zaczynał od bycia zwykłym szeregowym radnym, a teraz będzie kandydował w wyborach do sejmu i ma duże szanse aby się dostać i przez to, że ma znajomości ma duże szansę na tekę ministerialną. Byłoby to duża nobilitacja dla niego, ale jest zasłużonym społecznikiem i należy mu się. Tak prezentuje się historia z mojego podwórka. A jaka jest Twoja?