O chlorku wapnia w diecie słów kilka

Współczesna moda wypromowała ideę zdrowego, ekologicznego żywienia. Wiele osób w istocie dbających o swoją dietę i zdrowy styl życia nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły podąża za wyrywkowymi poradami i informacjami znalezionymi w sieci. W efekcie czego pojawiła się rzesza zagorzałych przeciwników wszelkiej chemii w żywności.

Czy musimy się obawiać chlorku wapnia?

chlorek wapniaPrzede wszystkim warto wspomnieć, że całe nasze życie przepełnione jest tak zwaną chemią. Różnorodne substancje chemiczne utrzymują nasz organizm przy życiu każdego dnia. Musimy też niektóre związki czy pierwiastki utracone w codziennym metabolizmie dostarczać z zewnątrz – czyli z jedzenia. Jedną z takich substancji jest chlorek wapnia, który na opakowaniu produktu znajdziemy pod nazwą E509. Jest to substancja dodawana między innymi do owoców i warzyw w puszkach, mleku zagęszczonym i substytutach soli. Co ciekawe w przemyśle spożywczym jest stosowany jako substancja utwardzająca i bezpieczny nośnik. Ale ten sam związek jest wykorzystywany w medycynie do suplementowania wapnia, zwłaszcza u dzieci i młodzieży czy u osób które z różnych względów cierpią na jego niedobory. Oczywiście jak ze wszystkim, także i z tą substancją nie należy przesadzać. Objawy przedawkowania chlorku wapnia to podrażnienie żołądka, niezbyt silne biegunki lub ewentualnie kołatania serca. Jednak przy codziennej normalnej diecie nic takiego nie ma prawa wystąpić.

Nigdy nie należy zbyt pochopnie wydawać opinii na dany temat. Jak widać nie każde „E” w pokarmie to zło wcielone, takie dziwne nazewnictwo ułatwia współpracę i zrozumienie na rynku międzynarodowym. Ale często pod tymi kodami kryją się zupełnie zwyczajne, niegroźne a nawet bardzo potrzebne organizmowi suplementy diety. Nie dajmy się więc zwariować.