Planujemy budowę – grzejniki na podczerwień

Naszym pomysłem jest mała przebudowa naszego mieszkania. Chcielibyśmy zrobić sobie panele grzewcze na podczerwień. Jesteśmy pewni, że naszym dzieciom się to spodoba. Takie panele na podczerwień przydadzą się, bo uwielbiają one siedzieć na podłodze i grać w różne gry.

Czy grzejniki na podczerwień to dobre rozwiązanie?

grzejnik na podczerwień

Mamy już lustra podgrzewane, i para nam niestraszna, ale w łazience też nadszedł czas na zmiany. Na razie będą to tylko grzejniki łazienkowe dekoracyjne, później może wymienimy i prysznic. Ostatnio oglądaliśmy różne gazetki o urządzaniu domu, i zainspirowaliśmy się niektórymi rzeczami. Całkiem ciekawym pomysłem okazały się grzejniki na podczerwień. Mój mąż bardziej zna się na ustawaniu, i budowaniu wszystkiego. Ja najwyżej mogę stwierdzić, co mi się podoba, a co nie. No ale dogadujemy się. Każdy ma swoje zdanie, ale jakoś udaje nam się dochodzić do porozumienia. Ja projektuję jadalnie i łazienkę, a on sypialnię i kuchnię. Tak się dzielimy, żeby nie było kłótni. Każdy ma jakiś wkład własny. Zajęłam się więc robieniem projektów. To strasznie czasochłonne zajęcie, bo co chwila trzeba coś kreślić i mazać, i dodatkowo brać dokładne wymiary, by wszystko się zmieściło i pasowało. Moja koleżanka ostatnio przyszła nas odwiedzić, i podziwiała naszą współpracę. Mówi, że to niebywałe, bo małżeństwa zazwyczaj się kłócą. Ona podobno non stop jest w jakiejś sprzeczce ze swoim mężem, Nieraz zastanawiała się nawet nad rozwodem. Mówi, że o każdy byle pretekst jest awantura na cztery fajery. On czepia się jej o obiady, a ona jego o nieutrzymywanie porządków. Każdego dnia jej luby ma inne zachcianki żywieniowe. Biedna robi mu zupę, drugie danie, i deser, a i tak on wynajduje jakieś niedociągnięcia. Coś tam jest za słone, mięso nie dosmażone, albo zbyt przypieczone. Co chwila porównuje ją ze swoją mamusią, która podobno jest idealną kucharką.

Chyba bym się wściekła, jakbym przeżywała coś takiego codziennie. Z kolei ona zarzuca mu, że porozwala wszystko, i nawet po sobie nie sprzątnie. Nie segreguje ciuchów, nie wyrzuca śmieci, i tak w kółko. Może dojdą jakoś do porozumienia, chociaż szczerze mówiąc, czarno to widzę.