Sesja ślubna z punktu widzenia mężczyzny

Mężczyźni nie przywiązują aż takiej wagi do ślubu. Oczywiście pragną go, w końcu po to się oświadczają. Jednak nie ogarnia ich taka ślubna gorączka jak kobiety. Do wszystkiego podchodzą spokojnie. Nie płaczą gdy zamiast jasnego różu na stołach, pojawia się kolor o ton ciemniejszy.

Sesja ślubna to formalność?

sesja ślubnaNie wariują gdy fotograf nie odebrał telefonu po dwóch sygnałach tylko po trzech. Dla nich każda fotografia ślubna będzie piękna, każda suknia ślubna będzie zachwycająca na ciele jego przyszłej żony. Najlepszej jakości sesja ślubna to dla nich bardziej formalność, czasem dość wkurzająca. Jakiś gość już czwartą godzinę każe się ustawiać a od uśmiechu dostaje się szczękościsku. Podczas gdy przyszła panna młoda biega w nerwach bo nie ma kwiatów, on spokojnie popija piwko z kolegami. Rzadko kiedy pan młody bierze czynny udział w przygotowaniu wesela. Ma uszykowanych kilka sprawdzonych frazesów: „ty zrobisz to lepiej kochanie”, „ja się zupełnie na tym nie znam a ty wybrałaś wprost cudownie”, „tak, może być Toruń a nawet Dominikana jeśli cię to uszczęśliwi”. Oczywiście pobudzone ego partnerki odpowiada „wiadomo, beze mnie to tu wszystko by stało na głowie!”. Dajesz kobiecie pochwałę i już wiesz, że masz ją z głowy. Ślub to dla faceta przypieczętowanie miłości. Oczywiście znajdzie się taki, który będzie kłócił się o kolor kwiatków, lecz to rzadkość.

Jedyne kwestie, w których chcą się wypowiadać to ewentualnie jedzenie i muzyka. Wszystko inne pozostawiają kobietom. I to jest w pewnym sensie piękne. Kobiety potrzebują tego całego czaru i magii weselnej dla siebie, panowie zdecydowanie, wiedzą co robią.

Więcej informacji można znaleźć na http://vfstudio.eu/oferta