Znajomy prowadził zespół na wesele

Odziedziczyłem po swoim ojcu duży sklep muzyczny. Na początku nie miałem doświadczenia w jego prowadzeniu. Na szczęście miałem przyjaciela, który prowadził zespół na wesele w województwie mazowieckim. On był z wykształcenia muzykiem. Grał na akordeonie oraz śpiewał. Na początku wszystko mi tłumaczył oraz pomagał. Ja naprawdę nie miałem do tego talentu.

Przyjaciel miał zespół na wesele

Zespół na weseleWszystko wydawało mi się takie samo. Postanowiłem zaproponować mu etat. Miałby zostać sprzedawcą w moim sklepie. Od razu się zgodził. Ta propozycja bardzo mu się spodobała. Byłem zadowolony. Zależało mi na takiej współpracy. W przeszłości jego zespół na wesele-mazowieckie sporo go nauczył. Miał naprawdę imponujące doświadczenie w tej dziedzinie. Bardzo mnie to zaskoczyło. Na początku wszystko było bez zarzutu. On pracował u mnie, a ja dawałem mu naprawdę korzystną pensję. Ja często wyjeżdżałem na ziemie lubelskie. Tam poznałem miłość swojego życia Krystynkę. Liczyła się dla nas każda wolna chwila. Dlatego zacząłem poświęcać mniej uwagi na swój interes. Po pewnym czasie okazało się, że nie zgadzają się pieniądze. Wyglądało na to, że ktoś systematycznie wybierał pewne kwoty z kasy. Paweł niestety nie wiedział, że jakiś czas temu wprowadziłem monitoring. Po szczegółowej analizie nagrań zauważyłem, że to on jest sprawcą tych niezgodności. Nie miałem innego wyjścia. Musiałem go po prostu zwolnić. Nie miał nic na swoją obronę. Było mi szkoda takiego człowieka.

Wkrótce musiałem otworzyć nową rekrutację. Wszystko się na szczęście udało. W moim sklepie zaczął sprzedawać stary muzyk z teatru. Pana Huberta poznałem, gdy był naszym klientem. Jednak tym razem zacznę poświęcać więcej czasu swoim pracownikom.